niedziela, 1 listopada 2015

#3 Młodzi ambitni: Ania Kalisiak


Tym razem rozmawiam z Anią Kalisiak, czyli jakby nie patrzeć moją kuzynką :) Ania jeszcze rozwinie jeszcze sama ten wątek, ale w tym miejscu zapraszam na jej bloga: www.kalisfornia.blogspot.com Po przeczytaniu poniższych wypowiedzi nasuwa mi się tylko jedna myśl: dobrze mieć takich ludzi w rodzinie!

a

1. Czym zajmujesz się na co dzień? Studiujesz? Pracujesz?

Na co dzień zarówno studiuję jak i pracuję. Jestem studentką czwartego roku Wydziału Transportu na Politechnice Warszawskiej. Moja specjalizacja to sterowanie ruchem kolejowym. Na dzień dzisiejszy nie wiąże przyszłości z moim kierunkiem, chociaż w życiu nigdy nic nie wiadomo, więc nie mówię, że studia mi się nie przydadzą. Wiele się w tym czasie nauczyłam, poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi, na których wiem, że będę mogła liczyć w przyszłości.
Pracuję w naszej rodzinnej firmie, w której zajmuje się różnymi rzeczami, między innymi prowadzę stronę internetową. Nie będę się tu rozwodzić nad moją pracą, nie jest super ciekawa, a jest dużo więcej ciekawych rzeczy do powiedzenia ;).

2. W jaki sposób praca/studia umożliwiają Ci samorozwój?

Studia to przede wszystkim przebywanie w grupie. Uczą współpracy z ludźmi, która nie zawsze jest taka prosta jak się wydaje, tym bardziej dla osoby z moim charakterem. Jestem zdecydowanie indywidualistką, lubię robić wszystko sama. Czasem to zaleta, a czasem niestety wada. Myślę, że w przyszłości nie raz przyda mi się umiejętność przebywania w grupie i szukania porozumienia z ludźmi. Studia uczą także zdyscyplinowania i umiejętności zmotywowania się do pracy nawet w najgorszych momentach. To cenne umiejętności, bez których nie wyobrażam sobie przeżycia w świecie dorosłych. Praca to również komunikacja z ludźmi, sądzę, że bez tego w życiu ani rusz.

3. Czym się jeszcze interesujesz?

Mam bardzo dużo zainteresowań, dlatego ciężko mi zdecydować co tak naprawdę chciałabym robić w życiu. Uwielbiam sport, przed wszystkim pływanie, siatkówkę, jazdę konną i narciarstwo alpejskie. Można powiedzieć, że wychowałam się w wodzie. Na basen trafiłam, gdy miałam nie całe sześć lat, od dziesiątego roku życia trenowałam pływanie w Legionowskim klubie Delfin. Karierę oficjalnie zakończyłam w 2014 roku, co nie znaczy wcale, że dalej mnie nie ciągnie do wody ;). Chciałabym żeby ten sport był bardziej doceniany i więcej ludzi zdawało sobie sprawę z tego jaki jest przydatny. Rozwija przecież wszystkie partie mięśni! A sama umiejętność pływania może uratować nie jedno ludzkie życie.
Jeśli chodzi o siatkówkę, to całym sercem kibicuję naszej męskiej reprezentacji siatkarzy. Jestem z nimi na dobre i na złe. Są dla mnie wspaniałym przykładem tego, że samemu nic się w życiu nie osiągnie, trzeba mieć wokół siebie ludzi, którzy tak samo jak Ty kochają to co robią i pragną sukcesu.
Ostatnio moim hasłem motywacyjnym są słowa Michała Kubiaka, kapitana reprezentacji: „Tam gdzie nie można dojść umiejętnościami, można zawsze zapracować sercem, można zapracować siłą woli…”To słowa, które dodają siły w najgorszych momentach, a w dodatku w piękny sposób oddają podejście do sportu.
Oprócz sportu interesuję się podróżowaniem. Właściwie nie wyobrażam sobie życia bez poznawania innych zakątków świata. Podróże otwierają nam oczy na to czego na co dzień nie potrafimy dostrzec. Z każdej podróży wynosi się jakąś naukę i to jest chyba najwspanialsze. 
Narciarstwo alpejskie to dla mnie przede wszystkim wolność, uwielbiam to uczucie, kiedy pędzę w dół stoku. Lubię też zimowe poranki z zawodami Pucharu Świata, polecam je wszystkim! Nie tylko fanatykom narciarstwa. Widoki zwykle są obłędne, chyba, że jest mgła albo pada śnieg…
Co do jazdy konnej to na początku mojej małej kariery sportowca przegrała z pływaniem. Jednak mam nadzieję, że jeszcze uda mi się wrócić do tego wspaniałego sportu.
Żeby nie było zbyt banalnie (sport i podróże) to dodam, że od kilku miesięcy sporo czasu poświęcam architekturze wnętrz, a także planowaniu ślubów. Tak naprawdę to dopiero początki prawdziwej pasji, ale gdzieś w głowie rodzą się pomysły, żeby wiązać z nimi przyszłość.

4. W jaki sposób udaje Ci się rozwijać swoje pasje?

W dzisiejszym świecie rozwijanie pasji nie jest zbyt skomplikowane. Wystarczy odrobina dobrej woli i odpowiednia organizacja czasu, żeby móc się realizować i rozwijać. Ja staram się tak organizuję swój czas, żeby w tygodniu zawsze znaleźć chwilę na trochę sportu, aktualnie jest to głównie siłownia, ale w planach mam powrót do wody i na konie. Myślę, że wszystko się uda.
Moją pasję podróżniczą ostatnio rozwijam na moim blogu (mała reklama) www.kalisfornia.blogspot.com, to dopiero pierwsze kroki, ale z czasem może wyjść z tego coś dużego. Po za tym w głowie mam już kilka planów na kolejne podróże.
Architektura wnętrz i planowanie ślubów, to dwie pasje, które realizuję jedynie po przez przeglądanie blogów, zdjęć i stron tematycznych. Ale intensywnie myślę nad kursami, które mogłyby znacznie poszerzyć moją wiedzę. 

5. W jaki sposób się relaksujesz?

Relaksu szukam zwykle w swoich pasjach, chyba głównie w sporcie. Kocham ten moment kiedy jestem bardzo zmęczona, a mimo tego idę na trening, z którego wychodzę z masą nowej energii, ze świeżym umysłem. Coś wspaniałego! Moim zdaniem to najlepsza forma relaksu. 
Często w ramach odpoczynku umysłowego sięgam po książkę, ostatnio są to głównie książki o USA.
Lubię też po prostu wyjść z psem na spacer, to w pewien sposób mnie wycisza, ale z drugiej strony też daje pozytywną energię.

6. Jakie są Twoje plany na przyszłość?

Planów na przyszłość jest całe mnóstwo. Mam nadzieję, że wystarczy mi życia na to, żeby je wszystkie zrealizować ;). Chciałabym przez pewien czas mieszkać w USA i w Australii. Chciałabym organizować ludziom śluby lub urządzać ich domu, a może uda mi się robić jedno i drugie.
Jest tego dużo więcej, ale może  przejdę do czegoś bliższego i bardziej realnego. Chciałabym się obronić w ciągu najbliższego roku i zostać Panią Inżynier. Mam również nadzieję, że uda mi się rozwinąć mojego bloga. To chyba najważniejsze plany na kolejny rok.

7. Najbardziej szalona rzecz jaką w życiu zrobiłaś?

Pierwsze co mi przychodzi na myśl, to to, że w będąc w USA i pracując w Cedar Point-cie, pierwsza kolejka na którą wsiadłam była największą w całym parku, mało tego zrobiłam to w nocy. W internecie jest kilka filmików, które pokazują jak wygląda przejazd tej kolejki, tak to mniej więcej wyglądało:


8. Co Cię wyróżnia spośród przeciętnych młodych ludzi?

Trudno jest samemu ocenić co nas wyróżnia. Sądzę, że każdy człowiek ma w sobie coś wyjątkowego, co sprawia, że jest jedyny w swoim rodzaju, jeden mały element, który wyróżnia go spośród innych. Problem polega chyba na tym, że wiele osób nie potrafi tego w sobie odkryć. 
Jeśli chodzi o to co mnie wyróżnia, to sądzę, że jest to nastawienie do życia. Wielu młodych ludzi potrafi tylko narzekać, obwiniać innych za swoje niepowodzenia życiowe albo co najgorsze próbuje pogrążyć innych ludzi, stłamsić ich, tylko dlatego, że coś w ich życiu poszło nie tak. Myślę, że taka postawa nie zaprowadzi ich zbyt daleko. Przykro się patrzy na dwudziestoparolatków, którzy wylewają swoje frustracje na znajomych. Pewnie spora część ludzi w tym miejscu stwierdzi, przecież jesteśmy Polakami, musimy sobie ponarzekać, pozazdrościć innym tego co osiągnęli. A ja w tym miejscu powiem: koniec ze stereotypami! Nam się wmawia, że mamy tacy być, nas nikt nie uczy radosnego podejścia do życia, uśmiechania się do ludzi spotkanych na ulicach. Kiedy w październiku 2014 roku wróciłam z USA, byłam pełna pozytywnej energii, pełna tego amerykańskiego nastawienia do życia, uśmiechnięta i radosna! Nie mogłam się przyzwyczaić do tego, że ludzie na ulicach są tacy nieszczęśliwi. Nawet nie wiem kiedy, ale zrobiłam się taka jak oni, szara, smutna, niezadowolona. Zostałam wciągnięta w tornado. Na szczęście trwało to tylko chwilę i szybko się z tego wyrwałam i wróciłam na właściwą drogę. Dzisiaj na każdym kroku staram się być uśmiechnięta i pozytywna, nawet wtedy gdy mam gorszy dzień. Wchodzę do sklepu, do kawiarni, banku, gdziekolwiek i się uśmiecham. Reakcja ludzi jest wspaniała! Kiedy oni widzą, że przychodzi ktoś pogodny, sami tacy się stają. A to daje dodatkową pozytywną energię! Spróbujcie tak przez chociaż jedne dzień! Zobaczycie, że to naprawdę wciąga i nawet się nie zorientujecie kiedy staliście się szczęśliwsi. A przy okazji poprawiliście dzień kilku osobom ;)
W końcu, to my o decydujemy o tym jacy chcemy być. I to my decydujemy o tym czy będziemy szczęśliwi czy nie. Prawda jest taka, że każdy może być szczęśliwy, tylko po pierwsze trzeba znaleźć w sobie to szczęście i radość, po drugie przestać się tego bać, a po trzecie nauczyć się z tym żyć.
Drugą rzeczą, która mnie wyróżnia spośród ludzi jest nieustanne dążenie do celu. Ja nigdy się nie poddaję, zawsze wierzę w sukces. Nie stawiam sobie niepotrzebnych barier, wszystko jest możliwe jeśli się tego naprawdę mocno pragnie. Wychodzę z założenia, że można osiągnąć wszystko o czym się marzy, tylko nie można się poddawać w połowie drogi albo na samym początku tej drogi.
Myślę, że to są dwie najważniejsze rzeczy, które wyróżniają mnie spośród innych ludzi.

Bardzo dziękuję za wywiad i życzę samych sukcesów!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka