niedziela, 22 listopada 2015

#6 Młodzi ambitni: Magda Deptuła


Dzisiaj zapraszam na wywiad z Magdą! Znamy się już jakieś 12 (?!) lat, śpiewałyśmy razem w chórze przez około 7 lat i przez 2 lata grałyśmy w tym razem w teatrze muzycznym. Niezłe statystyki :)
a

Czym zajmujesz się na co dzień? Studiujesz? Pracujesz?

Jestem studentką Inżynierii Biomedycznej na wydziale Elektroniki i Technik Informacyjnych Politechniki Warszawskiej, ale jak mam być szczera, to ciekawe jak długo jeszcze. Nie ukrywam że jest to trochę zapchajdziura (chociaż właśnie to zabiera mi 80% czasu na co dzień). Jestem aktualnie w trakcie przeorganizowywania planów na przyszłość i teraźniejszość.
Czy pracuję... można tak powiedzieć, dorabiam sobie udzielając korepetycji z chemii i matematyki. W jakiś sposób pracą można też pewnie nazwać prowadzenie muzyczne w Teatrze Muzycznym Pod Pretekstem w Wieliszewie.

W jaki sposób praca/studia umożliwiają Ci samorozwój?

Nie powiedziałabym, że póki co studia w jakikolwiek sposób przyczyniają się do mojego samorozwoju duchowego, może trochę intelektualnego (załóżmy, że faktycznie rozumiem, co tam się dzieje), natomiast praca z zespołem wokalnym i udzielanie korepetycji na pewno wymagają ode mnie cierpliwości, delikatności, przekazywania wiedzy, więc kształtują moje zdolności interpersonalne, co na pewno przydać się może w każdej dziedzinie.

Czym jeszcze się interesujesz?

Każdy kto mnie zna wie, że muzyka i teatr to dla mnie dwie świętości w życiu. Są w moim życiu od zawsze i nie potrafię wyobrazić sobie scenariusza, w którym miałyby z niego zniknąć. Gdyby dane mi było móc utrzymywać się z pracy w jakikolwiek sposób powiązanej z jedną z tych dwóch rzeczy (oczywiście w granicach ludzkiej godności – za bycie gwiazdą disco polo podziękuję), poszłabym na to bez wahania. Obcowanie ze sztuką jest jedną z dwóch rzeczy która sprawia, że czuję się szczęśliwa. Tą drugą jest gotowanie. To dość nowa pasja, wyniknęła z zainteresowania wegetarianizmem, weganizmem i ogólnie zdrowym odżywianiem (jeszcze całkiem niedawno było mnie o wiele za dużo i trzeba było coś z tym zrobić ;)). Czytam więc masę książek, magazynów i blogów kulinarnych, spędzam mnóstwo czasu w kuchni dbając, by moje posiłki były dobrze zbilansowane i po prostu smaczne.

W jaki sposób udaje Ci się rozwijać swoje pasje?

W tym roku z grupą przyjaciół, z którymi miałam okazję współpracować już wcześniej (z niektórymi aż 5 lat) udało nam się założyć stowarzyszenie Teatr Muzyczny Pod Pretekstem z siedzibą w Łajskach w Gminie Wieliszew. Będzie to pierwszy rok działalności pod tą nazwą, dlatego nowemu musicalowi poświęcamy bardzo dużo czasu i uwagi, dbamy o każdy szczegół, wiemy, że musimy dobrze wystartować. Jak na razie próby idą (coby nie zapeszyć ;)) NIEŹLE, więc jesteśmy dobrej myśli. Jak wspomniałam zajmuję się tam prowadzeniem muzycznym, czyli opracowaniem piosenek i przygotowaniem wokalnym. Oprócz tego biorę udział w rekrutacji do Chóru Akademickiego Politechniki Warszawskiej – zobaczymy co z tego wyjdzie. :)
Jeśli chodzi o kuchnię – wystarczą mi pełne przepisów książki, gazety, internet oraz kuchnia i pasja sama się rozwija. Codziennie jest okazja na wypróbowanie nowej receptury, staram się więc jej nie marnować. Wracam z uczelni, zaszywam się w kuchni i pichcę. Efekty mojej pracy lecą potem na fanpage na Facebooku – Gotuj z Depcią.

W jaki sposób się relaksujesz?

Gotowanie mnie uspokaja. Uwielbiam wypróbowywać nowe przepisy. Będąc szczerą rzadko robię jakieś danie więcej niż raz, jest ich tak dużo, a ja tak strasznie chcę wypróbować wszystkie! No ale zdarza się czasem, że jestem tak zmęczona, że dosłownie lecę z nóg, a oczy same się zamykają. Wtedy jedyne co pozostaje to zagrzebać się pod kołdrą i włączyć nowy odcinek serialu. Albo kilka. Naście. Seriali.

Jakie są Twoje plany na przyszłość?

Hm... Jak na razie nie mam planów. Jedyny plan to robić to, co daje mi szczęście, tego się trzymam, to pozwala przetrwać kolejny dzień.

Najbardziej szalona rzecz, którą zrobiłaś w życiu…?

Gdyby spytać moich znajomych pewnie można by uzyskać dwie odpowiedzi – muffinki ze szpinakiem i ciasto z burakami. A na poważnie to chyba nie jestem typem „szalonej osoby”. Nie wiem na ile szalonymi można nazwać spontaniczne wypady na konkurs chórów do Bydgoszczy, nocowanie na centralnym albo alkoholizowanie się na wykładach (to nie moja wina, podeszli mnie!).

Co wyróżnia Cię spośród przeciętnych, młodych ludzi?

Ciężko powiedzieć. Na pewno myślę trochę inaczej niż inni. Trochę więcej na pewne tematy, a mniej na inne. Na pewno wyróżnia mnie ilość rzeczy, które robiłam do tej pory. W podstawówce trochę strzelałam z karabinu. Jeździłam konno kilka lat. Śpiewałam operowo 2 lata w szkole muzycznej. Ale to raczej zakończone rozdziały w moim życiu, nie lubię spoglądać wstecz, ani zanadto wybiegać w przyszłość, wolę skupiać się na teraźniejszości.

Bardzo dziękuję za wywiad i życzę samych sukcesów!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka