wtorek, 22 lipca 2014

Warszawa oczami prawie-tubylca



Jako, że bywam w Warszawie praktycznie codziennie (chociaż muszę przyznać, że ostatnio miałam dłuższą przerwę - i... dobrze mi z tym!) postanowiłam napisać o kilku moich ulubionych miejscach w stolyycy. Zdaję sobie sprawę z tego, że niektóre z nich znajdują się w każdym warszawskim "must see", ale mimo wszystko uważam, że będąc tutaj po prostu trzeba je zobaczyć.
Nie wiem, czy już o tym wspominałam, ale nie jestem zbytnią fanką Warszawy. Byłam co prawda tylko raz w Krakowie, ale miasto podobało mi się o wiele bardziej. Istnieje jednak kilka miejsc, które sprawiają, że...


1. Łazienki Królewskie


To moje ulubione miejsce w stolicy. Przede wszystkim z powodu odbywających się tam w każdy (wakacyjny) weekend koncertów chopinowskich. Mimo, że nie jestem wielką fanką muzyki klasycznej, uwielbiam to miejsce! Tego klimatu nie da się porównać z niczym innym. Po koncercie najlepiej jest wybrać się na spacer po parku. Kocham patrzeć na spacerujący po nim kolorowy tłum - od japońskich wycieczek, przez panie w przykrótkich spódniczkach (koniecznie w szpilkach!), aż po najsłodsze na świecie starsze małżeństwa.


2. Kopiec Powstania Warszawskiego
O tym miejscu nie słyszałam nigdy wcześniej, a znalazłam je właściwie przez przypadek. Jest to kopiec usypany ze szczątków miasta pozostałych po II Wojnie. Mało kogo się tam spotyka, a rozpościera się stamtąd piękny widok na wieżowce stolicy.


3. Muzeum Sztuki Nowoczesnej


Zdarza mi się czasem omówić się z kimś w centrum i dotrzeć tam za wcześnie (chociaż zazwyczaj przybiegam na spotkanie w ostatniej chwili...). Nie mając co ze sobą zrobić, najczęściej wybieram się do Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Większość prac, jak to ma w zwyczaju "sztuka współczesna", jest co najmniej dyskusyjna. Może i dyskusyjna, ale na pewno nie można określić jej "nudną". Najlepsze w tym muzeum, oczywiście oprócz jego lokalizacji, jest to, że jest darmowe ;-)

4. Lumpeksy

Zdaję sobie sprawę z tego, że to atrakcja raczej dla kobiet. Mimo wszystko uważam, że w Warszawie można "upolować" wiele genialnych, niedrogich ubrań. Na przykład moja garderoba przynajmniej w połowie wypełniona jest używanymi "perełkami". Zaznaczyłam Wam na mapce mój ulubiony second-hand - a niech stracę ;). (Teraz jest do niego trochę utrudniony dostęp z powodu budowy metra.)


5. Dach Biblioteki Uniwersyteckiej


To miejsce trochę mi się już "przejadło" - bywam w nim praktycznie codziennie. Mimo wszystko uważam, że należy się tam wybrać, będąc w Warszawie. Z ogrodów nad BUWem widać ładną panoramę miasta ("moim" Hindusom się podobało ;-)). Przy okazji warto zajrzeć też do samej biblioteki, w której zgromadzono ponad 3,5 miliona książek.


6. Niewidzialna Wystawa


Z tego, co wiem, takie wystawy zorganizowane zostały w wielu miastach Polski. Zachęcam wszystkich do zajrzenia do tego genialnego miejsca, by przekonać się jak wygląda życie z perspektywy niewidomych. Dla mnie wejście w ich skórę było niezapomnianym przeżyciem.



7. Chińczyk - "Hami"


Wiem, że wspominałam tu co nieco na temat zdrowego odżywiania. Ale... temu jedzeniu po prostu nie jestem w stanie się oprzeć. Niewielki bar koło stacji metra Słodowiec, który oferuje najpyszniejsze jedzenie na świecie. I to za jaką cenę! Porcja ze zdjęcia (którą zjadają zazwyczaj dwie osoby) kosztuje 6 złotych.

8. Muzeum Więzienia Pawiak i Muzeum Powstania Warszawskiego

Będąc w stolicy nie można zapominać o tragicznej historii tego miasta. Dlatego zachęcam do odwiedzenia tych dwóch miejsc i przekonania się na własne oczy o ich geniuszu.

9. Szpital przy Alejach Jerozolimskich


Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że przy jednej z głównych ulic Warszawy znajduje się ten budynek. Kiedyś mieścił się tam szpital dziecięcy, teraz budynek jest w opłakanym stanie. Warto jednak wpaść, bo mieszczą się tam różne ciekawe pracownie. Na zachętę zajrzyjcie sobie tutaj.


10. Leica Gallery, ulica Mysia


Warto zajrzeć do sklepu Leica na ulicy Mysiej (niedaleko palmy). Często można trafić tam na ciekawe wystawy fotograficzne, takie jak na przykład Vivian Maier.

PS Wszystkie zdjęcia z tego postu (no może oprócz chińczyka ;-)) wykonał mój chłopak :)

11 komentarzy :

  1. Super post skupiający must-sees! O wielu miejscach nie miałem zupełnego pojęcia (w sumie to chyba nic dziwnego, bo zupełnie nie tubylec). Jestem teraz bardzo ciekawy odwiedzenia tych miejsc i zobaczenia na własne oczy, co one tam takiego skrywają. Mam nadzieję, że jeszcze uda mi się chociaż na parę dni wyrwać do Warszawy, żeby choć jedno z tych miejsc odwiedzić mimo dość sporej liczby obowiązków spoczywających na, jakże zjechanych już z deczka, barkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co takiego robisz, że jesteś tak spracowany? ;>
      Wbijaj do stolycy, bardzo chętnie Cię oprowadzę ;-)

      Usuń
    2. Przygotowania do wyjazdu jednak robią swoje , dlatego teraz w wakacje zamiast odpoczywać to się mocno mobilizuję ;)

      Usuń
    3. A ja zupełnie nie wiem o co chodzi. Czy to ma jakiś związek z tą ambasadą Szwajcarii? :)

      Usuń
    4. Tak tak, to ma bardzo ścisły związek z tym. :) Ale więcej szczegółów to już bardziej prywatnie, niż tu w komentarzu ;)

      Usuń
  2. Ooo super. Niedługo będę mieszkać w Warszawie i na pewno odwiedzę te miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to odezwij się jak będziesz miała zamiar wpaść ;-)
      PS Przeprowadzasz się może na studia? :)

      Usuń
  3. Chciałabym zwiedzić w końcu Warszawę :) W szczególności te słynne Łazienki Królewskie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zabiorę kiedyś mojego holendra twoim tropem:) Dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę robić za przewodnika ;) Może będzie trzeba udoskonalić jeszcze jakoś ten wpis ;)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka